Mattia

We wspinaczce nie ma oszukiwania. Stawiasz sobie wyzwanie by być lepszym niż byłeś wczoraj. Codziennie.

Nie ma drogi na skróty. Kiedy osiągnasz swój limit: fizyczny, techniczny i psychicznyy – każdy centymetr, który zyskujesz, każdy kolejna trudność, której próbujesz, jest wynikiem pokonaniem takich ograniczeń. Raz po razie.

We wspinaczce nie ma porażek. Spadanie jest jedynym namacalnym dowodem wysiłku i postępu. Uczysz się kochać to za
wszystko, co reprezentuje, za to dokąd cię to doprowadziło i jak daleko cię jeszcze popchnie.

We wspinace nie ma poddawania się. Dochodzisz do pewnego punktu, próbujesz, spadasz, próbujesz mocniej, spadasz, dostajesz obsesji na punkcie tego problemu, tego ruchu, tego chwytu, tego malutkiego przesunięcia ciężaru ciała. Wrócasz niezliczoną ilość razy, wiedząc, że pewnego razu dostaniesz to na co tak ciężko zapracowałeś.

We wspinaczce nie ma nic za darmo. Spinasz poślady i przesuwasz granicę tego co możliwe przy każdej próbie. Rób tak każdego dnia, a staniesz się lepszym wspinaczem. I lepszym człowiekiem.

Wspinam się, ponieważ wspinanie jest najbardziej uczciwym procesem jaki znam.

Mattia - portret