Magic Wood – miejsce spotkań!

1 września przkroczyliśmy granicę szwajcarsko-włoską. Tym razem już nie z powodu najlepszej pizzy w Alpach (o tym za chwilę) – nasza przygoda w Magic Wood dobiegła końca, czekają na nas kamienie w Val di Mello!

5P1A8198-facebook

Trzy tygodnie minęły błyskawicznie! Odprawiliśmy medżikowe rytuały: była kąpiel w rzece, doświadczenie mrożące krew w żyłach (dosłownie), były wycieczki do nieba po górskich serpentynach (w niebie jest ciepło i karmią włoską pizzą, lodami i kawą) oraz wieczorne pogaduchy przy ognisku z ludźmi ze wszystkich stron świata.

Dni wyglądają podobnie do siebie – między 9 a 10 rano na kempingu pojawia się słońce i robi się cieplej, co wykurza bulderowe towarzystwo ze śpiworów i skłania do gotowania śniadania i wstawiania kawy (wierzcie lub nie, na dwie osoby przypada co najmniej jedna kawiarka). W międzyczasie słońce przesuwa się po niebie. Nikomu się ewidentnie nigdzie nie spieszy. Poranna kawka to świetny czas na przemyślenie planu dnia – które kamienie, ile jedzenia, jakie buty i czy przypadkiem nie kończy się nam czekolada 🙂 Potem wystarczy ustalić, jaki plan na wspinanie mają znajomi i można ruszać! Po zakończonych walkach w okolicach zmroku zaczyna się gotowanie – a po obiedzie można już pogrzać się przy ognisku, pograć w Dixita albo obejrzeć film, jeśli bateria w laptopie pozwoli 🙂

Wspaniale sprawdza się tu idea dzielenia się jedzeniem – w postaci półki „Please take!”, gdzie można zostawić jedzenie, którego już nie zdążymy zużyć/nie smakuje nam/nie chcemy zabierać do domu. Czasem można upolować takie rarytasy, jak awokado czy jabłka 😉 Bardzo popieramy!

Magic Wood - river

Magic Wood jest jednak – przynajmniej dla nas – przede wszystkim fantastycznym miejscem spotkań. Mały kemping z ogniskiem w centrum sprawia, że wyjątkowo łatwo o interakcje z innymi. Ludzie spotykają się na tych samych boulderach, wokół ognia, przy porannej kawie pod wiatką czy nawet myciu garów 😉 (o to nawet łatwiej, kiedy za całe zaplecze sanitarne robi korytko z wodą z potoku). Można podzielić się z innymi patentami na baldy, wrażeniami z kąpieli w rzece czy prognozą pogody. I…tak się zaczyna! Dokładając do tego teorię mówiącą o tym, że łatwiej obdarzamy sympatią osoby, które dzielą naszą pasję – nowe przyjaźnie gwarantowane. W tym roku nieoczekiwanie spotkaliśmy znajomych z roku poprzedniego – i liczymy na to, że w przyszłym sytuacja się powtórzy!

Widzieliśmy tu też przez ostatni miesiąc więcej gwiazd niż przez ostatnie parę lat – niech to wystarczy za podsumowanie 🙂

Starry night over Magic Wood

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *